10 powodów, dla których warto czytać fantastykę naukową

Fantastyka naukowa

To będzie wpis wyjątkowy – do jego napisania zaprosiłem osobę, która uwielbia fantastykę naukową. Jeśli do tej pory nie miałeś okazji zapoznać się z tym gatunkiem literackim – najwyższa pora rozpocząć swoją czytelniczą przygodę. 

Autorem wpisu jest Paweł Dwornicki. Na co dzień tworzy on blog Sfera Dysona, w którym omawia książki fantastyczno-naukowe. Najbardziej cenię w jego blogu to, że pod pretekstem pisania o książkach stara się edukować czytelnika. Jego ogromne zamiłowanie do literatury, obszerna wiedza i merytoryczność spowodowały, że zaprosiłem go do tego wpisu. Nie przedłużając, oddaję głos Pawłowi:

1.

Czytanie fantastyki naukowej pomaga w poszerzaniu horyzontów, pobudza wyobraźnie i otwiera umysł na nowe doznania literackie. Powieści i opowiadania z tego gatunku angażują czytelnika bardziej, niż inne książki, ponieważ wykraczają poza ramy uniwersum wzorcowego. Fakt istnienia niesamowitych światów przedstawionych wymusza na czytelniku większe zanurzenie w lekturze i konieczność podjęcia próby zrozumienia zasad rządzących danym uniwersum.

2.

Powieści fantastyczno-naukowe sprzed kilkudziesięciu lat mogą niezwykle dużo powiedzieć o problemach ówczesnej rzeczywistości, ponieważ nierzadko funkcjonują jako komentarz społeczny, a więc są próbą zwrócenia uwagi na jakieś zjawisko, poprzez opowiedzenie historii mało realistycznej, acz przynajmniej odrobinę prawdopodobnej. Na przykład „Wojna Światów” H.G. Wellsa była w istocie krytyką imperialistycznej polityki Wielkiej Brytanii, bowiem w powieści Brytyjczycy zostali ukazani, jako ofiary kolonializmu.

3.

Fantastyka naukowa jest źródłem refleksji filozoficznej nad moralną kondycja ludzkości, stawia pytania o zasadność istnienia religii, konstruktów politycznych, ideologicznych. Konfrontuje Ziemski, wąski punkt widzenia, z nieograniczoną miarą kosmosu. Uzmysławia, jak niewiele znaczy nasze życie i osiągnięcia całej naszej cywilizacji w zderzeniu ze skalą kosmosu, w którym mnogość zjawisk stoi u progu nieskończoności.

4.

Fantastyka naukowa angażuje czytelnika na poziomie etycznym i moralnym. Autorzy utworów fantastyczno-naukowych często stawiają pytania o słuszność decyzji bohaterów na tych dwóch płaszczyznach lub podają problemy naukowe pod indywidualną ocenę odbiorcy. Na przykład w powieści „Fiasko” Stanisława Lema, ludzie próbują nawiązać kontakt z cywilizacją zamieszkującą planetę o nazwie Kwinta. Kwintanie wydają się niezainteresowani kontaktem z ludzkością. Ludzie jednak są nieustępliwi, chorobliwie uparci i wkrótce wszelkimi środkami, nawet poprzez demonstrację siły, co jest katastrofalne w skutkach, próbują zmusić Kwintan do otwarcia protokołów komunikacyjnych. „Fiasko” konfrontuje więc moralność i etykę prowadzenia badań z roszczeniami poznawczymi.

5.

Gatunek ten ma funkcję profetyczną. Autorzy podejmują próby przewidywania przyszłości i spekulują na temat kształtu naszej rzeczywistości, zwracając przy tym uwagę na potencjalne zagrożenia, problemy i sposoby ich rozwiązania. W 1975 roku John Brunner napisał książkę „Na Fali Szoku”. Siła tej powieści drzemie w zatrważająco precyzyjnym zilustrowaniu problemów cyfrowych dwudziestego pierwszego wieku. Autor przedstawił strukturę teleinformatyczną i komputerową jako narzędzie do szpiegowania i sprawowania kontroli absolutnej nad ludźmi. Na tle tego, jak dziś wyglądają i funkcjonują Internet, smartfony i państwowe systemy przetwarzania informacji, wyłaniający się z powieści Brunnera obraz poraża niepokojącą aktualnością.

6.

Wiele wynalazków, czy idei wyszło ze sfery fantastyki, stając się przedmiotem rozmów naukowych. Niegdyś kontakt z obcą cywilizacją lub podróż do innego systemu gwiezdnego pozostawały jedynie w sferze fikcji literackiej. Dziś prowadzi się poważne badania w tym zakresie. Ciekawym i jednocześnie strasznym jest, że pisarze, tworzący w tym gatunku, nierzadko potrafią przewidywać przyszłość z dużą precyzją. Przeczytanie o czymś, co kiedyś było jedynie fikcją, a dziś jest rzeczywistością to osobliwe przeżycie.

7.

Fantastyka naukowa operuje szerokim wachlarzem podgatunków, przez co każdy czytelnik ma szansę znaleźć coś dla siebie. Mimo zorientowania na przyszłość, gatunek ten ma również bardzo duży potencjał, aby skutecznie wykorzystywać elementy horroru, kryminału, romansu, powieści obyczajowej albo sensacyjnej i otwierać przed czytelnikiem nowe perspektywy. Na przykład powieść „Pozytonowy Detektyw” Isaaca Asimova to klasyczna historia kryminalna, w której dwóch detektywów, człowiek oraz robot, współpracują, aby rozwiązać zagadkę morderstwa. O ile perspektywa człowieka w roli śledczego nie jest niczym przebojowym, to perspektywa robota-detektywa, który ma swój własny pogląd na ludzkość, już tak.

8.

Warto czytać fantastykę naukową, ponieważ w Polsce mieliśmy przynajmniej jednego wybitnego i znanego na całym świecie pisarza, który tworzył w tym gatunku – Stanisława Lema, którego książki tłumaczono na co najmniej czterdzieści języków. Lem w swych utworach stawiał wielkie pytania o kierunek rozwoju techniki, kształt relacji międzyludzkich w przyszłości lub sens poszukiwania życia pozaziemskiego. Do najwybitniejszych powieści Lema należą między innymi „Solaris”, „Powrót z gwiazd” oraz „Niezwyciężony”.

9.

Literatura fantastyczno-naukowa jest inkarnacją ciekawości, która drzemie w gatunku ludzkim od stuleci. Powstaje w wyniku filozoficznego natchnienia, w procesie zadawania pytań i poszukiwania odpowiedzi w kwestiach, o których współczesna nauka nie jest w stanie wiele powiedzieć. To poligon doświadczalny dla idei i konstruktów politycznych, socjologicznych itd.

10.

Dzieła fantastyczno-naukowe mogą budzić zainteresowanie astronomią, fizyką, kosmologią, a w szczególności czymś, co ja nazywam filozofią kosmosu. Nierzadko sam snuję przemyślenia, bezowocnie poszukując w myślach odpowiedzi na pytania „czy jesteśmy sami w kosmosie?”, „jak wyglądałoby nasze życie, gdybyśmy mogli podróżować do innych gwiazd?”, „jakie znaczenie ma fakt istnienia naszej cywilizacji, skoro kosmos jest tak olbrzymi?”. Polecam ulec romantycznej atmosferze nocy rozświetlonej gwiazdami i oddać się podobnym rozmyślaniom, bo to całkiem interesujące doświadczenie.

Ankieta

ankieta

Najciekawsze artykuły:

Podobne posty

  1. Alina

    Nigdy nie byłam zwolenniczką książek fantastyczno-naukowych, wydawało mi się, że są niemądre, mało ciekawe oraz kojarzyły mi się jedynie z „Gwiezdnymi wojnami”, których bardzo nie lubię. Jednakże po tym artykule i niektórych wpisach, które udało mi się przeczytać na blogu Pawła, przemyślę tę kwestię raz jeszcze. Kto wie, może się przełamię 😉

  2. Bardzo ciekawy, wręcz fantastycznie, artykuł… Nie powiem, żebym od razu po jego przeczytaniu miała popędzić i czytać książki fantastyczno-naukowe, ale z całą pewnością sięgnę po ten gatunek w przyszłości. A to już duży sukces, bo jest okropnie uprzedzona do sci-fi właśnie przez Lema i jego „Opowieści o pilocie Pirxie”, które przeczytałam z ciekawości w podstawówce, nic z nich nie rozumiałam, a tylko czułam się coraz głupsza przez użyty tam język :/

Zostaw komentarz