Samokontrola – szczęście czy przekleństwo? Recenzja książki „Test Marshmallow”

Test Marshmallow

Pamiętasz swoje postanowienia noworoczne? Minęło już kilka miesięcy odkąd w pełni nadziei powiedziałeś „w tym roku zacznę\zmienię…”. Rzeczywiście realizujesz swoje plany czy już dawno się poddałeś? Dlaczego tak ciężko jest się opanować pokusom? Jak nie łamać swoich postanowień? Gdzie znajduje się złoty środek pomiędzy życiem tu i teraz, a troską o przyszłość? Zapraszam do przeczytania recenzji książki „Test Marshmallow”.

Test Marshmallow – Idea

Walter Mischel – wykładowca prestiżowych uczelni takich jak Uniwersytet Harvarda czy Stanforda –  postanowił napisać książkę będącą swoistym podsumowaniem jego naukowej kariery. Psycholog w latach 60. przeprowadził eksperyment, od którego wszystko się zaczęło. W pokoju umieścił kuszące słodkości, po czym zaprosił do środka dziecko. Kilkulatek miał do wyboru albo od razu sięgnąć po pyszne słodycze, albo odczekać ustalony przez naukowca czas i dostać podwójną porcję łakoci. Okazało się, że to, co zrobi dziecko trafnie może obrazować jego osiągnięcia w dorosłym życiu. A Ty zjadłbyś od razu oblanego mleczną czekoladą cukierka, czy poczekałbyś, aby w nieodległej przyszłości dostać dwa?

Test Marshmallow – Zalety

Prezentowanie wielu badań

Bibliografia zajmująca prawie 20 stron świadczy o dwóch rzeczach: autor włożył spory wysiłek, by zgłębić temat oraz książka nie opisuje wyimaginowanego świata istniejącego jedynie w umyśle pisarza, lecz analizuje realną rzeczywistość. To są kluczowe kwestie, które umożliwiają, że książka popularnonaukowa zyskuje przymiotnik „dobra”. „Test Marshmallow” pod tym względem jest naprawdę dobrym poradnikiem.

Przystępna treść

Wiele osób uważa, że merytoryczny ton stoi w sprzeczności z przystępnością treści. Sądzę, że Walter Mischel nie wpadł w pułapkę nieświadomości posiadanej wiedzy. Dokładnie zdawał sobie sprawę, jakie zagadnienia dla specjalistów są niemal intuicyjne, natomiast przedstawione odbiorcy mogą sprawić mu trudność. Sposób wyjaśnień był tak klarowny, że według mnie szansa stwierdzenia „zupełnie nie rozumiem tego, co czytam” jest zerowa.

Użyteczne rady

Książki poza sprawianiem przyjemności mają przynajmniej jeszcze jeden cel. Mają zainspirować odbiorcę. Sprawić, że dzięki zawartej w lekturze treści ulepszy on coś w swoim życiu. Myślę, że książka „Test Marshmallow” ma ogromny potencjał, by przysłużyć się czytelnikowi. Zastosowanie dokładnie opisanych schematów działań pozwoliło mi wytrwać w postanowieniu noworocznym oraz zmienić niekorzystny nawyk.

Test Marshmallow – Wady

Powiew nudy

Autor starał się, by treści książki były intrygujące. Nie zawsze jednak te starania osiągnęły pełny sukces. W książce są fragmenty, które zniechęcały mnie do czytania. Szczególnie było to widoczne, gdy autor opisywał problemy edukacyjne USA oraz ich wpływ na społeczeństwo. Myślę, że spokojnie część mniej istotnych i nudnych wątków można było pominąć.

Test Marshmallow – Podsumowanie

Pozwól, że recenzję zakończę cytatem z książki:

„Kiedy ludzie proszą mnie o podsumowanie najważniejszego wniosku płynącego z badań samokontroli, przywołuję słynne zdanie Kartezjusza: Cogito ergo sum – Myślę, więc jestem. Odkrycia naukowe dotyczące ludzkiego umysłu, mózgu i samokontroli pozwalają nam przeformułować tę maksymę: Myślę, więc mogę zmienić to, kim jestem„.

 

Najciekawsze artykuły:

Podobne posty

Komentarze:

  1. Akurat te problemy edukacyjne dla mnie były ciekawe. Pokazują też pewien aspekt, że wiele rzeczy zależy od środowiska.

Zostaw komentarz