Uwikłanie – recenzja

Uwikłanie

Tajemnicza śmierć. Prokurator badający sprawę. Zagrożenie rosnące z każdą chwilą. Z takich składników może powstać dobra historia kryminalna. Czy Zygmunt Miłoszewski właśnie taką stworzył?

Uwikłanie – idea

Teodor Szacki to warszawski prokurator, przed którym postawiono spore wyzwanie. Podczas wyjazdu terapeutycznego jeden z uczestników leczenia został zamordowany. Czy to możliwe, aby któryś z pacjentów zdecydował się go zabić? A może winny jest błyskotliwy terapeuta? Mimo początkowego braku dowodów, Teodor Szacki wierzy, że znalezienie sprawcy to tylko kwestia czasu. Czy rzeczywiście tak się stanie?

Uwikłanie – zalety

Wartka akcja

Od pierwszych stron książki, akcja bardzo mnie wciągnęła. Dzięki temu, że kryminał okraszony jest szczyptą sensacji, wątkiem miłosnym i odrobiną teorii spiskowych, czytało mi się go bardzo szybko. Miałem wrażenie, że akcja jest dobrze przemyślana – gdy już wydawało mi się, że wiem, kto jest mordercą, następował zaskakujący zwrot, który fenomenalnie potęgował napięcie.

Ciekawa intryga

Zaskoczył mnie pomysł na fabułę. Kontrowersyjna metoda ustawień i „magiczne” pola energii, które mogą opętać osobę, do tego spotkania, że ta zdecyduje się na zbrodnię, stanowiły dla mnie ciekawą odskocznię od utartych schematów osadzenia kryminału. Duży plus za to, że mimo krzty psychologicznej magiczności, autor zdołał spiąć całość, tworząc przekonywującą i nieodrealnioną powieść.

Przyciągający bohater

Sądzę, że w kryminałach jedną z najistotniejszych kwestii jest postać głównego detektywa – osoby, która ma rozwiązać tajemniczą sprawę. To czy czytelnik ją polubi i czytelniczo zaakceptuje może mieć duży wpływ na sukces książki. Jak dla mnie Teodor Szacki okazał się dobrze skonstruowaną postacią, z głębią osobowości. Nie był „płaskim” bohaterem, który ograniczał się do ścigania mordercy, ale osobą z marzeniami, pragnieniami oraz mocnymi i słabymi stronami, co sprawiło, że był po prostu ludzki i jednocześnie przyciągający.

Uwikłanie – wady

Brak

„Przelałam dzisiaj kawę i wyszła lurowata, tak jak ta książka”, ” ta powieść nie zawiera dla mnie niczego ciekawego”, „historia kiepska… ledwo dotrwałam do końca” – to opinie osób z portalu LubimyCzytać. Co osoba, to inny odbiór książki. Jak dla mnie powieść nie ma rzucających się w oczy wad, więc tym bardziej nie podzielam cytowanych opinii – jednak jestem świadomy, że nie wszystkim „Uwikłanie” musi się spodobać.

Uwikłanie – podsumowanie

Książka okazała się być dla mnie fantastycznym kryminałem z intensywnie wciągającą akcją. Mam nadzieję, że jeśli zdecydujesz się po nią sięgnąć, również Ciebie pozytywnie zaskoczy.

Najciekawsze artykuły:

Podobne posty

Zostaw komentarz